piątek, 13 marca 2015

Zaproszenie 1

 Pierwszy projekt który tu zamieszczam- zasługuje na uczczenie lampką wina :)
Aha: wszystkie zaproszenia i dodatki które tu znajdziecie to moje projekty, ale pozwalam kopiować :)

Jest to zaproszenie dość łatwe w wykonaniu, oraz w drukowaniu- nie potrzeba drukować na grubym papierze, z którym nie każda drukarka sobie poradzi. Poza tym wygląda uroczo w wielu wersjach kolorystycznych- można poszaleć.





Co będzie potrzebne:
-papier o gramaturze ok 120
-papier o gramaturze ok 250-300
-wstążka (na zdjęciach atłasowa o szerokości 12mm, poniżej atłasowa o szerokości 6mm, ale może też być szyfonowa)
-atłasowy kwiatuszek, bądź inna aplikacja
-nożyczki do materiału
-nożyczki tępe
-klej do papieru
-klej na gorąco
-linijka
-drukarka (albo firma która wydrukuje)
-gilotyna (albo firma która potnie)

Zaproszenie dostosowane do koperty C6 (to ważne, jeśli wcielacie w życie swój projekt, sprawdźcie czy ktoś robi koperty w odpowiednim rozmiarze)
C6 ma wymiar 114x162mm, a ponieważ to zaproszenie jest nieco wypukłe, powinno być o około 1cm mniejsze od koperty, na każdym z boków.

Zrobiłam je w wymiarze: 105x148,5mm (taki wymiar łatwiej wyciąć z formatu A4, ale jeśli będziecie wycinać z innego formatu może być rozmiar 105x150mm)
Na okładkę składają się dwie części, przedzielone zagięciem- 105x148,5 i 60x148,5mm. Po rozłożeniu okładka ma rozmiar 165x148,5mm i na takie kawałki należy pociąć gruby papier.
Poniżej ilustracja jak to zrobić z arkusza A4:


 Zostaje wtedy kawałek papieru o rozmiarze 297x45mm. Można go wykorzystać np do karteczek na podziękowania dla gości, albo leżących winietek.

Papier trzeba zagiąć, a ponieważ jest dość sztywny, należy najpierw go zbigować. O tym już było w "podstawach", ale pokrótce przypomnę.  Linijką odmierzamy odległość zagięcia od krawędzi kartki (w tym przypadku 6cm) i zaznaczamy małym wgłębieniem.
To samo z drugiej strony.
Teraz przez dwa zaznaczenia prowadzimy jakimś tępym narzędziem linię
Tak to wygląda- proste wgłębienie
A tak po zagięciu

Teraz na froncie okładki, na krótszym kawałku przyklejamy wstążkę








Oplatamy ją dookoła krótszej części okładki

i sklejamy
nie wygląda to dobrze, ale to nic bo w tym miejscu znajdzie się kwiatek, bądź inna aplikacja  (też przyklejona klejem na gorąco)







Teraz środek. Ja zawsze robię go tak aby był trochę mniejszy od okładki. Po pierwsze lubię jak okładka tworzy takie ładne obramowanie, a po drugie, co ma znaczenie przy cięciu ręcznym, można ukryć wszelkie niedoskonałości tegoż cięcia- pomyłka choćby o milimetr będzie widoczna jeśli wszystko ma być idealnie dopasowane.
Tak więc rozmiar wkładki w tym przypadku dałabym 100x 140mm a po rozłożeniu 200x140mm.
Czyli z jednego arkusza A4 wyjdą dwie wkładki, które trzeba będzie jeszcze troszkę przyciąć.
Wkładkę trzeba drukować dwustronnie, bo jeszcze napis "Zaproszenie" albo imiona, albo monogram z przodu. I tu polecam pokombinować najpierw na zwykłym papierze jak to podawać naszej drukarce, żeby zechciała wydrukować w odpowiednim miejscu.

 Jak już drukarka szczęśliwie zakończyła z nami współpracę, trzeba papier przyciąć i złożyć na pół (tu już można bez bigowania). Przykleić klejem do papieru (polecam Magic) tylko na jednej części okładki (inaczej będzie się marszczyć)
Zrobić tylko dwie kropeczki, i mocno docisnąć.
I gotowe :)
 Miłej pracy, a ja już kosztuję wina :)









Kokardki

  Kto nie lubi niech nie patrzy, ja tam uwielbiam kokardki, nawet jeśli uchodzą za niemodne, infantylne, czy co tam jeszcze :)
 Pokażę dwie najprostsze:

-wiązana- potrzebne tylko ręce, wstążka i dobre nożyczki. Można ją zrobić ze wstążki atłasowej lub szyfonowej. Wstążka atłasowa może być jednostronna bądź dwustronna tzn. że błyszcząca jest tylko z jednej strony (a z drugiej matowa) bądź z obu stron. Ta dwustronna jest oczywiście sporo droższa, a do tego zazwyczaj w mniejszej gamie kolorystycznej. Ale z jednostronnej też można zrobić ładną kokardkę, trzeba tylko mieć większe baczenie na odpowiednie ułożenie...
 Zamiast gadać postanowiłam zrobić filmik. To mój pierwszy, mam nadzieję, że was nie zamęczę :)

A tu zdjęcie różnych kokardek, ze wstążek szyfonowych i atłasowych o szerokościach od 6mm do 38mm.


-klejona -dodatkowo potrzebny jest pistolet i klej do klejenia na gorąco.
  Na dowód tego, że nie koniecznie trzeba wydawać fortunę na sprzęt, pokażę mój ukochany, wysłużony pistolet za ok 7zł :)



Teraz instrukcja krok po kroku:
1. Odmierzyć kawałek wstążki (odmierz po to, aby wszystkie kokardki były takie same), na jednym końcu, po lewej stronie (tej matowej) nanieść klej

2. Skleić wstążkę w pętlę

 3. w miejscu klejenia nanieść nową porcję kleju...

4...i skleić "motylka" (tu też można posłużyć się linijką, żeby "skrzydełka" były równe)




5. Teraz trzeba zrobić opaskę z drugiego, małego kawałka wstążki. Nanieść klej...

6. ... i przykleić od strony gdzie widać końcówki wstążki. To też można zrobić przy linijce, żeby uchwycić środek.



7. Owinąć dookoła, i  zakleić z drugiej strony.




8. obciąć końcówkę... i kokarda gotowa.

 z tej strony wygląda nieciekawie

 to nic, tą stroną przyklejona będzie do czego tam dusza zapragnie.

a front tak się prezentuje:





Ja lubię trochę pokombinować, zachęcam, to frajda :) Można więc tworzyć kokardki podwójne, potrójne, naklejając na siebie "motylki" w różnych rozmiarach. Mogą być elegancko tradycyjne jednokolorowe, albo zwariowane takie np:


Dobrej zabawy :)

 


środa, 11 marca 2015

Klejenie


Polecam dwa rodzaje klejów:

1. Klej introligatorski CR Boryszew lub Magic
po wyschnięciu tworzą przezroczystą odrobinę elastyczną spoinę, niestety dość długo schną.

Kleję nimi papier, np. sprawdza się przy przyklejeniu wkładki do okładki, bądź kawałków ozdobnego papieru do innego papieru. Nie nakładajcie go zbyt dużo, bo zostaną "mokre" ślady.
Magic ma wygodny aplikator, ale gdy kleję cienki papier, nawet taka smużka kleju jest za gruba, trzeba ją rozsmarować pędzelkiem.
Tym klejem przyklejam też cyrkonie, ze względu na łatwość aplikacji właśnie. Trzeba pamiętać tylko, że po przyklejeniu najlepiej zostawić dzieło w spokoju przez min. kilka godzin, najlepiej na cały dzień.
Fajnie się też sprawdza ten klej do obklejenia większej powierzchni drobnymi elementami (np brokatem, koralikami, muszelkami itp) tylko nadal trzeba pamiętać że na papierze nie może go być za dużo, można np. zrobić jakiś "szlaczek" bądź napis i obsypać go brokatem.
Na powierzchniach innych niż papier, choćby drewnie, czy nawet szkle można go używać do woli i układać przeróżne kompozycje. Możecie w ten sposób wyczarować świeczniki, oryginalne ramki, skrzyneczki i inne. Przyda się to do podziękowań.

2. klejenie na gorąco. (z pomocą specjalnego pistoletu)
Szybko (czasem wręcz za szybko) zastyga, jest również przezroczysty, ale ze względu na to, iż nie da się nałożyć go tak mało jak kleju powyżej, nie wygląda zbyt estetycznie, dlatego trzeba się starać aby nigdzie nie wylazł.
Przyklejam nim materiałowe i plastikowe aplikacje, sklejam proste kokardki ze wstążki (w którymś poście pokażę instrukcję jak je zrobić)
Pistolety są w różnych cenach, mogą być dość drogie, jednak ja już od kilku lat używam takiego małego z supermarketu za ok 7zł i nie narzekam :)
Nie nadaje się do klejenia papieru, zwłaszcza cienkiego,  bo widać nieładne wybrzuszenia.
No i trzeba uważać żeby się nie oparzyć :) mi kiedyś w ferworze skapnął na dekolt... oj boooolało.

Projekt Graficzny

 Przyszła Panno Młoda (albo Panie Młody), od kilku dni zbieram się do objaśnienia Ci, jak przedstawić wybranej przez Ciebie drukarce, plan przeniesienia na papier tego co Ci się w głowie objawiło.
 Postaram się zrobić to możliwie najdokładniej, a jeśli coś będzie nadal niezrozumiałe, daj mi znać.
Na razie podstawy podstaw.
A więc ja wyobraziłam sobie możliwie prosty projekt, do wydrukowania na formacie A4.
Zmieszczą się na nim dwa zaproszenia.
 Tu trzeba troszkę policzyć: wymiary A4 to 210x297mm, dzieląc to na pół, wyjdą arkusiki 210x148,5mm -to wymiar zaproszenia po rozłożeniu. Idę dalej drogą najprostszą czyli składam, w wyobraźni na razie, to zaproszenie na pół. Otrzymuję wymiar 105x148,5mm.

 Ja do projektów używam mojego ukochanego Corela, ale jest to program drogi... do piratów nie namawiam, więc specjalnie dla Was wynalazłam darmowy odpowiednik corela.
Tu link:  https://inkscape.org/en/
Ma on wiele funkcji podobnych do Corela, więc jakoś sobie poradzimy.

Poniżej zdjęcie strony startowej nowego dokumentu
Ponieważ są to podstawy podstaw, skupię się na kilku tylko narzędziach:

1- zaznaczenie służy oczywiście do zaznaczania tego nad czym w danej chwili chcemy pracować. Jeśli potrzeba zaznaczyć więcej niż jedną rzecz, "przejeżdżamy" znacznikiem z wciśniętym lewym przyciskiem myszy.

2- lupa służy do przybliżania (lewy przycisk) bądź oddalania (prawy przycisk) całego dokumentu.

3- ramka, do rysowania kwadratów, prostokątów; nam będzie pomocna do zaznaczania pola zaproszenia.

4- litera do wstawiania tekstu

5- kolor wypełnienia oraz kolor konturu.

No to do dzieła :)
Najpierw stwórz pole swojego zaproszenia, w moim przypadku to będzie ramka 210x 148,5mm, oraz w niej dwie ramki 105x148,5mm

Ramki narysowałam po zaznaczeniu przycisku "kwadrat". Zakreśliłam sobie byle jaki kształt z lewym przyciskiem myszy. W górnym pasku można dokładnie wpisać rozmiar, pamiętać trzeba o wybraniu odpowiednich jednostek (mm).

To mój kawałek karteluszki:


Co tu jeszcze zrobiłam: po odpowiednim rozmieszczeniu ramek (strzałkami na klawiaturze), wybrałam znacznik, i przeciągając po ramkach zaznaczyłam je wszystkie. Teraz widzę gdzie jest środek zaproszenia (czarne strzałeczki). Zaznaczyłam sobie ten środek prowadnicą (ta niebiesko szara linia).
Prowadnicę "wyciąga się" z obszaru zaznaczonego tu czerwoną strzałką, klikając na niego i wyciągając z włączonym lewym przyciskiem myszki.
Tak samo można wyciągnąć prowadnice poziome i zaznaczyć środek każdej połówki zaproszenia.
Uff... jeden ruch, a tyle gadania :)

Teraz chcę wpisać tekst.
Wybrałam więc "literę" z paska bocznego, kliknęłam nią na razie byle gdzie, i wpisałam cokolwiek (np. "a"). Żeby móc korzystać z szeroko znanych funkcji kopiuj wklej trzeba z menu wybrać opcję TEXT a później TEXT AND FONT.


Pojawi się wtedy boczne okno, w którym w zakładce TEXT można wpisywać co ślina na język przyniesie i dowolnie przekształcać tekst do swoich potrzeb.


Radzę nie wpisywać od razu całego tekstu, tylko podzielić go na grupy, aby później można było osobno manipulować każdym kawałkiem.

W zakładce FONT można zmieniać wielkość liter, czcionkę, pogrubiać pochylać... czyli standardowe wordowe procedury.


Ważne: za każdą zmianą trzeba potwierdzić klikając APPLY.

To moje zaproszenie po dodaniu tekst

 powyżej jedna grupa tekstu...
 a tu cały tekst... elegancko :)


Każdej grupie mogę teraz nadać inną wielkość, inną czcionkę, wyśrodkowanie lub nie...
Do przeniesienia grupy tekstu służy znacznik z paska bocznego. Klikam raz w tekst, po zaznaczeniu go mogę go przenieść z lewym przyciskiem myszki w dowolne miejsce. (dlatego uważam że warto poświęcić kilka chwil na opanowanie tego programu, a nie męczyć się z wordem)
uwaga: jeśli kliknąć zaznaczenie dwa razy pojawia się opcja obracania tekstu.

Po chwili ugłaskiwania mojego projektu otrzymuję coś takiego:


(zdjęcia które tu zamieszczam są przekształceniem na jpg w czasie którego straciły na jakości, a w rzeczywistości w programie inkscape jakby ich nie powiększać będą zawsze ostre, ponieważ jest to grafika wektorowa)

Albo inne rozmieszczenie:



teraz trzeba projekt odpowiednio ułożyć na formacie A4. W tym przypadku muszę go położyć na boku i skopiować.
Żeby w czasie obracania nic nie uciekło z szyku, zgrupowałam ze sobą wszystkie elementy: znacznikiem zaznaczyłam wszystko (i ramki i tekst) przeciągając po nich z wciśniętym lewym przyciskiem myszy, następnie z menu wybrałam OBJECT a następnie GROUP.


i całość obróciłam o 90 stopni wybierając ten znaczek z górnego paska:



Następnie projekt skopiowałam klikając na niego prawym przyciskiem myszy:


i ułożyłam w ramce drukowania (to jest to co widać od razu po otworzeniu nowego dokumentu.

Tak to wygląda:

Prowadnice mogą zostać, bo drukarka je ignoruje, ale ramki już nie. Jeśli ktoś myśli że wydrukowane ramki będą pomocne przy cięciu, albo bigowaniu- proszę próbujcie... ale moim zdaniem nie wygląda to zbyt dobrze na zaproszeniu, dlatego ja je usuwam.
W tym celu trzeba wszystko znów rozgrupować, żeby można było zaznaczyć same ramki do usunięcia:

Oczywiście zanim coś się uda rozgrupować trzeba zaznaczyć ten obiekt który ma być rozgrupowany, czyli jeden i drugi projekt.
Potem klikałam w każdą ramkę i usuwałam klawiszem Delete

Tak to wygląda gotowe do druku. Nareszcie :)

To powodzenia :)

niedziela, 8 marca 2015

PAPIER

 Jeśli już wiecie jakie macie możliwości i ograniczenia w drukowaniu, czas zorientować się jakie narzędzia do obróbki papieru są w waszym zasięgu.
Podstawowe czynności, z którymi przyjdzie się wam zmierzyć to cięcie i bigowanie.

Ale zanim o tym, muszę jeszcze wtrącić kilka słów o papierach ozdobnych z którymi spotykam się najczęściej.

Papiery zazwyczaj są dostępne w formacie B1 (700x1000mm) bądź A4 (210x297mm)
Obydwa te rozmiary trzeba będzie przycinać.

Gramatura (czyli masa arkusza o wielkości 1000x1000mm) to najczęściej:
120- miękki, ale odrobinę sztywniejszy od zwykłego papieru do drukarki (o gramaturze 90)
nadaje się na wkładki do zaproszeń, ale polecam aby połączyć go też z papierem sztywniejszym.
160-170- moim zdaniem jeszcze za miękki aby tworzyć samodzielnie zaproszenie (chyba że rulon), aczkolwiek spotkałam się i z takimi.
220- od biedy można już zaliczyć do tych sztywnych
270-300- sztywne nadają się dobrze na okładki, podkładki, lub samodzielne zaproszenia, pod warunkiem że drukarka podoła z nadrukiem na nich.

Cięcie
Jeśli macie gilotynę to super, jeśli nie, na allegro widziałam proste gilotyny już od ok 40zł (+przesyłka), pewnie nie są dobre do produkcji masowej, ale na jedną partię waszych wymarzonych zaproszeń powinny starczyć :)
Można też zlecić cięcie w drukarni, niektóre umożliwiają własnoręczne pocięcie prostą gilotyną, jeśli wcześniej zleca się im nadruk.
Cięcie wykonuje się przed drukowaniem i po drukowaniu. Jeśli mocno liczycie koszty trzeba to wziąć pod uwagę przed wybraniem projektu zaproszenia:

- Można kupić papier w rozmiarze B1 (może wyjść taniej niż odpowiednia ilość A4, poza tym z odpadów można zrobić winietki, prezenciki e.c.t)
Taki duży karton może wam pociąć sprzedawca papieru, jeśli macie możliwość wydruku na rozmiarach nietypowych to tu już kończy się przygoda z cięciem.
W innym przypadku i tak będziecie musieli sami, bądź za pośrednictwem specjalistów pociąć wydrukowane kartki A4 (w zależności od projektu, bez odpadów, albo z odpadami, które też można później wykorzystać)
Możecie też sami pociąć B1- jeśli macie do dyspozycji gilotynę- nożyczek nie polecam, dużo roboty, i nigdy nie jest prosto, widać to zwłaszcza przy zginaniu.
Jeśli zabieracie się do takiego formatu gilotyną w rozmiarze A4- oczywiście da się :)- tylko polecam najpierw porozcinać sobie nożyczkami na cieńsze pasy i z nich dopiero przycinać. Jest z tym trochę zabawy.

-Można też kupić od razu format A4 (czy się to bardziej opłaca? wszystko zależy od projektu, a więc: czy np. więcej zaproszeń wyszłoby przez cięcie bezpośrednio z formatu B1? czy możecie w ogóle drukować na formacie innym niż A4? czy wykorzystalibyście do czegoś odpady które pozostaną po cięciu z B1?)
 po wydrukowaniu też trzeba będzie go pociąć.

Z jednego arkusza B1, jak łatwo policzyć można wyciąć 9 arkuszy A4 i zostają jeszcze paski o wymiarze: 109x700mm oraz 70x891mm, jeśli tniecie sami, małą gilotyną zostaną mniejsze paski, bo trzeba poświęcić trochę papieru na przycięcie wyrównujące po nożyczkach.

Bigowanie
 Bigowanie to tworzenie w papierze "rowków" bądź nacięć, wzdłuż których papier będziecie składać. Jest to konieczne jeśli chcecie ładnie złożyć papier o gramaturze większej niż 120. Inaczej zagięcie będzie bardzo nieestetycznie wyglądało. Można się zaopatrzyć w  specjalne urządzenia do bigowania, często sprzężone z gilotyną, ale i bez bigownicy możecie sobie poradzić.
Potrzebna będzie linijka i do wyboru: tępe nożyczki, wytarty śrubokręt, wypisany długopis, ogólnie coś co ma cienka tępą, zaokrągloną końcówkę.
Trzeba odmierzyć przy brzegach papieru z jednej i drugiej strony punkty przez które będzie przechodzić zagięcie, zaznaczyć je przez delikatne wgłębienie, i przy linijce zrobić tępym urządzeniem linię przechodzącą przez te punkty. Teraz zostaje już tylko zagięcie.
Powodzenia:)

Jeśli mimo wszystko zagięcia was przerażają, bądź nie macie dość cierpliwości, możecie skomponować zaproszenie bez zagięć, bądź z zagięciem jedynie papieru miękkiego (gramatura 120) którego nie trzeba bigować.
Da się :)



DRUKOWANIE

Projektowanie własnych zaproszeń polecam zacząć od zastanowienia się jakie macie możliwości drukowania.
Nie każda drukarka spisze się z każdym rodzajem papieru.
Trzeba by więc rozejrzeć się za sprzętem.
Oczywiście nie myślę tu o zakupie drukarki specjalnie do wydruku zaproszeń, można użyć takiego sprzętu jaki się posiada, lub tego który użyczy przyjaciel, praca, ewentualnie drukarnia.
Zazwyczaj mamy do wyboru drukarkę atramentową lub laserową

Atramentówka:
Koszt druku zazwyczaj jest droższy niż przy laserówce, ale najważniejsze to to, że ta drukarka nie nadaje się do druku na papierze błyszczącym, metalizowanym- tusz rozmazuje się na takich nośnikach. Za to całkiem dobrze sprawuje się na papierach fakturowanych, i tych z większą gramaturą.

Laserówka:
Daje radę z najpopularniejszymi papierami metalizowanymi, za to wyraźna faktura raczej odpada. Nadruk nie rozmazuje się, również pod wpływem słońca. Często niestety urządzenie "nie pociągnie" grubszego papieru. Jest też bardziej wrażliwa na papier cięty nieprofesjonalnie (z poszarpanymi brzegami), aczkolwiek moja laserówka przerobiła sporo takiego papieru, nim zaczęła szwankować (ok 10000 kopii papieru ciętego ręczną gilotyną)

W necie, najlepiej na stronach producenta lub w ustawieniach drukarki można sprawdzić:

-jaką gramaturę papieru drukarka obsługuje (o gramaturze napiszę w kolejnym poście), ja osobiście drukowałam na papierze grubszym niż zalecany, ale stanowiło to pewien problem, część wydruków (drukarka laserowa) nie nadawała się do pokazania.

-czy można drukować na papierze o formacie innym niż standardowy; jeśli tak, można pokusić się o zaproszenia w nietypowym rozmiarze. Jeśli drukarka obsługuje tylko A4, a wy uprzecie się na rozmiar nietypowy- da się, ale będziecie mieć po prostu dużo odpadów, czyli zwiększy się koszt zaproszenia.

-czy urządzenie drukuje na kopertach- przydatne dla tych którzy mają pismo "lekarskie" a personalizują koperty :) elegancko wygląda też wydrukowany adres, jeśli będziecie wysyłać zaproszenia pocztą. Ważna uwaga- jeśli drukujecie koperty laserówką nie używajcie tych z klejem, bo pod wpływem gorąca (tak się utrwala nadruk w tych drukarkach) koperta się zaklei.

Jest jeszcze jeden typ drukarek który polecam najbardziej (ja zajmując się już poważnie zaproszeniami korzystałam z takiej)- Na atrament stały (chyba tylko xerox takie produkuje, linia xerox phaser)
Łączy ona zalety laserówki z atramentówką: drukuje zarówno papiery błyszczące, jak i te z fakturą, nie ma też problemów z większą gramaturą- ja drukowałam nawet takie o gramaturze 300. Jedynie ekstremalnie śliskie papiery nie nadawały się dla tej drukarki.

Jeśli już macie upatrzoną drukarkę, polecam sprawdzić ją najpierw z próbką upatrzonego papieru, zanim zakupicie jego większe ilości.

Nadruk w drukarni prawdopodobnie zwiększy koszt zaproszeń, chociaż koszt druku na takich urządzeniach jest znacznie niższy niż na domowych, więc może znajdziecie jakąś tanią firmę.
Dla zlecających druk w drukarni polecam wypytać się dokładnie o warunki- część drukarni nie drukuje na papierze powierzonym. Niektóre, jeśli już się zgodzą na użycie waszego papieru, zrobią to tylko pod warunkiem, że będzie on oryginalnie zapakowany- chodzi o cięcie papieru, profesjonalne urządzenia są zbyt drogie, aby drukarz mógł ryzykować usterkę spowodowaną postrzępionym papierem, a cięcie gilotyną ręczną niestety często powoduje strzępienie niewidoczne na pierwszy rzut oka. Znam drukarnie które mają wybór papierów ozdobnych- choćby Copy General, lub w Warszawie- DWO - naprawdę duży wybór papierów.
Trzeba też zapytać się jak musi być przygotowany projekt- czy możliwe są minimalne poprawki przed wydrukiem (niektórzy karzą sobie za to zapłacić dodatkowo). w jakim formacie należy przygotować wydruk.
Jeśli macie jakieś nietypowe czcionki należy je zamienić na krzywe, lub cały projekt zapisać jako pdf, ponieważ program w drukarni może ich nie obsługiwać.




sobota, 7 marca 2015

Witam serdecznie wszystkich zainfekowanych gorączką przedślubną :)
Znajdziecie tu wskazówki jak własnoręcznie wykonać papeterię na waszą uroczystość, postaram się je pisać również dla tych opornych manualnie :)
Enjoy
Bawcie się dobrze